Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Początki rapu w Polsce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Początki rapu w Polsce. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 lutego 2011

"Matka chrzestna polskiego hip-hopu"


Bogna Świątkowska to postać nietuzinkowa. Obecnie zajmuje się założoną przez siebie Fundacją Bęc Zmiana, odpowiedzialnej za magazyn „Notes na 6 tygodni”, prezentujący polską architekturę. Wcześniej studiowała polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim, by później pracować jako dziennikarka w różnych gazetach, m.in. w popkulturowej „Machinie”, gdzie w latach 1999-2002 była redaktorem naczelnym. Dlaczego więc dziś zwana jest „matką chrzestną polskiego hip-hopu”?

piątek, 18 lutego 2011

V/A "Enigma prezetuje: 0-22 Underground vol.2"



Kto dziś wydaje muzykę na kasetach? Nie znam nikogo. Ten przestarzały nośnik informacji kiedyś rządził w branży RTV. Wtedy nagrywało się na niego piosenki lecące w radiu, można było również zarejestrować własny głos, wciskając jednocześnie przyciski „play” i „record”. Wielokrotnie dostawałem potężny opierdol za skasowane ścieżki dźwiękowe, bo akurat lokalna rozgłośnia radiowa puściła jakiś kawałek, który koniecznie musiałem mieć na kasecie. Ach, te czasy… Dzisiaj znów przeniesiemy się kilkanaście lat do tyłu, kiedy to rap w Polsce dopiero raczkował, a słuchany był głównie dzięki kasetowcom.

sobota, 12 lutego 2011

Warszafski Deszcz "Nastukafszy"

R.R.X., 1999

W 1999 roku hip-hop w Polsce nie był jeszcze w pełni rozwinięty, a najlepsze lata miał dopiero przed sobą. Wydawane materiały nie posiadały najwyższej jakości, podkłady szumiały, raperzy używali prostych, czasownikowych rymów. Mimo to, a może dlatego, klimat jaki mają pierwsze hip-hopowe albumy, dziś zdaje się być czymś niepowtarzalnym. Pewnie jest tak, ponieważ fani rapu z wielką ochotą powracają od korzeni ukochanego gatunku muzyki. Raperzy tworzący dziś też bardzo często w swoich kawałkach przenoszą nas od okresu sprzed 2000 roku, posługując się follow-upami, a także cutami, wydobywanymi z kolei przez DJi. Zarówno te, jak i tamte w dużej ilości nawiązują do albumu Warszafskiego Deszczu pt. „Nastukafszy”.