Prosto, 2012
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje. Pokaż wszystkie posty
środa, 14 marca 2012
środa, 22 lutego 2012
piątek, 24 czerwca 2011
Mroku "Bajki robotow" - wywiadorecenzja
McDren (redaktor): Pierwszego czerwca br. swoją premierę miał album koszalińskiego rapera - Mroka - pt. "Bajki robotów". Czekałeś na tę produkcję?
poniedziałek, 23 maja 2011
Człowień&Shot - "Do zobaczenia później..."
Grill-Funk Records, 2011
Człowienia i Shota polubiłem od pierwszego odsłuchu. Obaj panowie pokazali się z dobrej strony na swoich solówkach oraz na featuringach tu i tam, stawiając zawsze na treść, przy jednoczesnym uszanowaniu formy. Nie są to jacyś super-mega-hiper MC's, których każda zwrotka wywołuje ciary na plecach. Nie są jakimiś efekciarskimi typami - i to właśnie mi się w nich podoba. Dzięki temu czuję, że ich rap jest szczery, autentyczny. Po wspólnej płycie mieszkańców Dolnego Śląska nie oczekiwałem fajerwerków, liczyłem na album przyjemny, trochę dający do myślenia, a zarazem solidny, choć nie genialny. I raczej się nie przeliczyłem.
czwartek, 31 marca 2011
Haju/Złote Twarze "Międzyświat" - recenzja
Dwaem Music, 2011
Zwykle kupuję płyty muzyczne w ciemno, ponieważ wcześniejsze odsłuchanie albumu w MP3 traktuję z przymrużeniem oka. Nie lubię sprawdzać – może tak napiszę. Na szczęście prawie zawsze moment, gdy pierwsze dźwięki wydobywają się z głośników, wywołuje na mojej twarzy szczery uśmiech, który nie znika po przejściu na kolejne tracki z CD. Tym razem było inaczej.
sobota, 12 marca 2011
Dizkret/Praktik "IQ" - recenzja
KONKRET DILPAK, 2002
Dizkret/Praktik – kolejny Pezet/Noon? Nie, zdecydowanie nie. Choć ten przedostatni także pojawia się na „IQ”. Dlaczego taki tytuł? Bo muzyka na tym krążku to najlepszy inteligentny rap.
wtorek, 8 marca 2011
Tusz Na Rękach/Voskovy - "Get Fejm Or Die Tryin'" - recenzja
nielegal, 2010
Kielce atakują – można by powiedzieć. Lecz, Tusz Na Rękach obecnie mieszka w Anglii, gdzie też studiuje. Natomiast jeśli chodzi o duet producencki Voskovy, to pochodzą oni z Bolesławca. Wspólne dzieło trzech wymienionych panów odniosło dość duży sukces. Co złożyło się na niego?
poniedziałek, 28 lutego 2011
JedenSiedem "Wielka Niewiadoma" - recenzja
RRX, 2000
„Wielka Niewiadoma” to klasyka. Niewątpliwie. I to nie byle jaka. To jedna z niewielu klasycznych pozycji polskiego rapu, którą mogę z czystym sumieniem obiektywnie ( mimo, że recenzja to subiektywna forma wypowiedzi, ale wiecie chyba o co mi chodzi) recenzować. Właściwie, oprócz debiutu JedenSiedem, materiałami wydanymi do końca XX w., trzymającymi równy, wysoki poziom są tylko świetne „Światła miasta” oraz śląskie produkcje Kalibra 44 i Paktofonikii. Pewnie teraz od razu polecą hejty: „co? takie coś porównywać do PFK?!”. Cóż, żadna „Kinematografia” i tym podobne rzeczy nie wywołują na mnie takiego wrażenia jak longplay białostockiego zespołu, tworzonego przez Piha i Tymiego. Wiem, że ten pierwszy ma dziś tylu (psycho)fanów, co hejterów. To co może u niego razić obecnie to barwa głosu i zbytnie przechwalanie się (brudna bragga). Jednak jak ta sprawa wyglądała w 2000 roku?
wtorek, 22 lutego 2011
Ten Typ Mes "Alkopoligamia: Zapiski Typa" - recenzja
Ten Typ Mes niedługo wydaje nową solówkę. Wcześniej puścił w obieg już dwie. Drugą jest „Zamach na przeciętność” – mocno doceniony w hiphopowym środowisku krążek. Wiele osób do dziś jara się nim ogromnie. Jednak nie tylko ten album udowodnił świetność Piotra Szmidta. Jego solowy debiut o nazwie „Alkopoligamia: Zapiski Typa” w mojej opinii dorównuje następcy, a może nawet go przewyższa.
sobota, 12 lutego 2011
Tetris "Naturalnie EP" - recenzja
nielegal, 2004
Jadę sobie któregoś dnia rowerem, mając oczywiście w uszach słuchawki, z których wydobywała się muzyka z jakiegoś albumu. Ten dobiegał już końca, a ja zastanawiałem się, czego posłuchać później. Przeglądam więc listę artystów w odtwarzaczu muzycznym, patrzę, jest Tetris i jego „Naturalnie EP”. Myślę chwilę – ok, ok, ciekawe czy rzeczywiście ten podziemny materiał zasługuje na takie (czyt. wielkie) uznanie. Zachowałem jednak sceptycyzm. Nic – mówię – nie dowiem się, jak jest naprawdę, póki nie przesłucham. Włączyłem przycisk „play” i… odpłynąłem.
czwartek, 10 lutego 2011
HiFi Banda "23:55" - recenzja
Prosto, 2010
Wy mówicie najrówniejszy skład w Polsce, ja mówię HiFi Banda. Najrówniejszy skład w Polsce – HiFi Banda! Wy mówicie najrówniejszy… Tak, tak, w mojej opinii Diox i Hades tworzą najbardziej dobrany duet raperski w naszym kraju. Pierwszy z wymienionych posiada mnóstwo charyzmy, drugi jest bardziej spokojny, stonowany. Łączy ich dobry flow i podobny, wysoki poziom tekstów. Choć to Diox jest bardziej rozpoznawalny, Hades wcale nie jest tym gorszym. W tej ekipie takiego nie ma. Jednak HiFi Banda to nie tylko raperzy. Oprócz nich zespół stanowią: Czarny, bardzo dobry producent muzyczny oraz DJ Kebs. Wszyscy czterej zebrani razem dają nam coś, co nazywa się zajebistą muzyką, będącą synonimem albumu „23:55”.
wtorek, 8 lutego 2011
VNM "De Nekst Best" - recenzja
Prosto, 2011
Wreszcie wszedł na swoje K2, w końcu się udało! VNM wydał legala! Należało mu się. Nigdy się nim specjalnie nie jarałem, niekiedy był naprawdę asłuchalny, ale jego nagrywki nie były nijakim rapem. Charakterystyczna barwa głosu i stylizowana na braggadacio nawijka, która prezentowała się raz lepiej, raz gorzej, wyróżniały Venoma wśród innych podziemnych graczy. Wydana legalnie płyta to ukoronowanie jego twórczości trwającej wiele lat. Czy ten okres uformował nam człowieka, który może wejść na szczyty polskiego rapu?
piątek, 4 lutego 2011
Eldo "Nie pytaj o Nią" - recenzja
My Music, 2008
Eldo to raper z ogromnym zasobem wiedzy, jego oczytanie i niemalże erudycja ogólna to najmocniejsza strona warszawiaka. Wśród czołowych polskich raperów w tej kwestii nikt mu nie dorównuje, co nie oznacza, że Leszek może osiąść na laurach i zbijać hajs, wydając płyty, które nie są udokumentowaniem permanentnego progresu. Ten jest, jak najbardziej. W tekstach Eldoki zawsze czuć świeżość, zaznaczającą obeznanie w obecnych sprawach społeczno-politycznych, wpływa to znacznie na odbiór kolejnych albumów, które z reguły pozostawiają bardzo pozytywne wrażenie. Nie jest to jakieś samouwielbienie twórcy czy jego dokonań, widać, że Leszek Kaźmierczak najzwyczajniej w świecie pragnie wiedzy o człowieku i jego życiu. W takiej też tematyce obraca się w swojej twórczości najczęściej, również na płycie z 2008, zatytułowanej „Nie pytaj o Nią”.
czwartek, 3 lutego 2011
Quiz+Goście "Materiał Producencki" - recenzja
nielegal, 2009
W polskim rapie podział na podziemie i legal mocno się zatarł, a stosowanie się do niego w kontekście obecnych produkcji jest nie na miejscu. Taką opinię podziela większość recenzentów oraz znawców kultury hip-hop i nie da się ukryć, że to najprawdziwsza prawda. Wystarczy popatrzyć na wielokrotnie podawany przykład fenomenu Małpy, którego undergroundowa płyta zrobiła furorę na polskich podwórkach. „Kilka numerów o czymś” tegoż rapera ujrzało światło dzienne w 2009, tak jak i trochę mniej znany „Materiał producencki” Quiza. Ta druga produkcja, nazwana inaczej „Kodexem w wersji undergroundowej” zjednała wielu fanów rymowanej muzyki. Dlaczego tak się stało?
środa, 2 lutego 2011
Grammatik "3" - recenzja
EmbargoNagrania
Jakby nie patrzyć, Grammatik to grupa, która wniosła nową jakość w polski rap. Nowatorskie „EP+” wydane w 1999 namieszało wiele, pokazując, że da się zrobić coś innego niż klimat Kalibra 44, Molesty czy Warszafskiego Deszczu. Następny album pt. „Światła miasta” to już klasyka, a dla wielu najlepsza produkcja na hip-hopowej scenie. Potem warszawski skład opuścili: producent Noon, uznawany za najlepszego w Polsce oraz Ash, którego melancholijna barwa głosu i teksty niewątpliwie przyczyniły się do sukcesu drugiego longplaya. Sam Grammatik zawiesił na okres trzech lat swoją działalność. Po tym czasie osamotnieni Eldo i Jotuze puścili w obieg mini album „Reaktywacja EP”, będącym przedsmakiem trzeciej, długogrającej płyty. Czy ta, zatytułowana po prostu „3” spełnia oczekiwania, które z perspektywy lat znacznie urosły?
wtorek, 1 lutego 2011
Małolat/Ajron "W pogoni za lepszej jakości życiem" - recenzja
Prosto, 2005
Nurt tzw. ulicznego rapu ogólnie nigdy nie przypadł do mojego gustu. Kojarzyłem go głownie z tanim moralizatorstwem, typu: „nie ćpaj, ale pal zioło” i nieustannym nawijaniem o wartościach niematerialnych, co w ustach niektórych zdawało się być hipokryzją. Często do tego dochodził populizm, wychodzący na światło dzienne przy ostrych atakach na polityków. To wszystko sprawiło, że ten hip-hopowy styl omijałem szerokim łukiem, aż do czasu.
niedziela, 30 stycznia 2011
Vienio "Etos 2010" - recenzja
CreativeMusic/Respekt Records, 2010
CD 1
|
CD 2
|
Vienio zawsze wydawał mi się najbardziej muzykalnym członkiem Molesty – nie chodzi mi o jakiś świetny głos, ale o jego otwartość na muzykę. Już na albumie „Molesta i kumple” w utworze „Inspiracje” warszawski raper opowiadał o swojej pasji, która nie była i nie jest ograniczona tylko do jednego gatunku. M.in. dlatego ten raper to także świetny producent, a bity spod jego ręki należą do czołówki podkładów polskiego rapu. Płyta Vienia, będąca de facto jego solowym debiutem, w całości została wyprodukowana przez gospodarza. Zawsze lubiłem takie posunięcia – nie ma żadnych nieporozumień na linii raper-producent, a to gwarantuje wydanie materiału dopracowanego, myślę, że również zadawalającego twórcę. „Etos 2010” wydaje się być czymś takim, choć nie w stu procentach.Członek Molesty na „Etosie” porusza przeróżną tematykę, mówiąc o rapie, życiu codziennym, Polsce czy problemach globalnych. Vieniowi można zarzucić wiele, ale tego, że nie ma pojęcia o czym nawija na pewno nie. Widzi się u niego obeznanie w sprawach społeczno-politycznych oraz w historii Ojczyzny i jej realiów. Raper mówi o tym wszystkim, nadając jednocześnie wartościowy przekaz, który ma trafić także do osób małoletnich. Warszawiak wie, co to odpowiedzialność za słowo.
piątek, 28 stycznia 2011
Pezet/Noon "Muzyka Poważna" - recenzja
EmbargoNagrania, 2004
- "(To) Tylko Raz 01"
- "Intro"
- "(To) Tylko Raz 02"
- "To-samo"
- "Retro 01"
- "Nie Jestem Dawno"
- "Wibracja 04"
- "Szósty Zmysł"
- "Retro 02"
- "Cepelia"
- "A Mieliśmy Być Poważni..."
- "W branży"
- "Gubisz Ostrość"
- "Dziś"
- "Retro 03"
- "Nie Jestem Dawno (Ajron Remix)"
Recenzowanie klasyków nie jest łatwym zadaniem. Klasyk to synonim świętości, doskonałości, dlatego wytknięcie jakiejkolwiek wady wzbudza sporo kontrowersji. „Muzyka Poważna” Pezeta należy niewątpliwie do klasyki polskiego rapu, ale z podaniem wady może być problem. No bo co tu znaleźć? Ewentualne przyczepienie się długości (krótkości) albumu po dłuższej chwili przemyślenia wydaje się niedorzeczne.
wtorek, 25 stycznia 2011
O.S.T.R. "Tabasko" - recenzja
1. Masz to jak w banku 2 (gościnnie: Nova)
2. To nie jest tak
3. Kochana Polsko
4. Szukam stylu (gościnnie: Maku)
5. Zazdrość
6. Zrób sobie wolne - skit
7. Tabasko
8. Miejska ślepota
9. Sram na media (gościnnie: M.Orłoś, Fenomen, Spinache)
10. Grzech za grzech
11. $
12. Ja i mój lolo
13. Ból doświadczeń (gościnnie: Vienio)
14. Biznes
15. Echo miasta (gościnnie: Pezet)
16. 1 na 100
17. Ziom za ziomem (gościnnie: Tede)
18. Rachunek sumienia
19. Tabasko (Kochan, O.S.T.R., Tomila): Czas i pieniądz (bonus track)
2. To nie jest tak
3. Kochana Polsko
4. Szukam stylu (gościnnie: Maku)
5. Zazdrość
6. Zrób sobie wolne - skit
7. Tabasko
8. Miejska ślepota
9. Sram na media (gościnnie: M.Orłoś, Fenomen, Spinache)
10. Grzech za grzech
11. $
12. Ja i mój lolo
13. Ból doświadczeń (gościnnie: Vienio)
14. Biznes
15. Echo miasta (gościnnie: Pezet)
16. 1 na 100
17. Ziom za ziomem (gościnnie: Tede)
18. Rachunek sumienia
19. Tabasko (Kochan, O.S.T.R., Tomila): Czas i pieniądz (bonus track)
O.S.T.R. to główna ikona polskiego rapu, artysta jest autorem lub współautorem kilkunastu albumów muzycznych. Obecnie coraz często pojawią się komentarze typu: Ostry skończył się jako raper, jest tylko bardzo dobrym producentem. Może i tak jest, ale nie zmienia to faktu, że niektóre jego produkcje są bardzo dobre i mają wielkie znaczenie dla hip-hopu. Jedną z nich jest płyta „Tabasko”, wydana w 2002.
Łodzianin na swój drugi, legalny album zaprosił takie osoby jak: Pezet, Vienio, Tede czy ekipę Fenomenu – a więc, czołowych przedstawicieli rapu, pochodzących z Warszawy. Oprócz nich są jeszcze Maciej Orłoś ( tak, ten od Teleexpresu), raperzy Maku i Spinache oraz wokalista Nova, a w bonus tracku Kochan i Tomila. Goście zostali dobrze dobrani, może Maku trochę nie pasuje do klimatu albumu, reszcie nie można nic zarzucić.
Na albumie Ostry podejmuje się głównie tematów społeczno-politycznych. Nawija o realiach życia dorosłego człowieka, o biznesie w kapitalizmie, ale też opisuje miasto i elementy, które wchodzą w jego skład, m. in. hip-hop, mający też swój opis w tekstach rapera. Największą uwagę przykuwa jednak patriotyczny utwór „Kochana Polsko”, w drugiej kolejności pikantne „Masz to jak w banku 2”. W ogóle, reprezentant Bałut, podejmując się takiej tematyki, jest bezkompromisowy i nie zostawia żadnych niedopowiedzeń.
Umiejętności Ostrego są wysokie, ale nie najwyższe. Raper często rzuca punche, ale zdarza mu się też używać rymów czasownikowych, a to wielki minus. Poza tym wydaje się, że łodzianin czasem pisze teksty dla rymów, gubiąc miejscami logiczny sens nawijki. Na szczęście dzieje się to w marginalnych przypadkach. Flow autora płyty jest dobre, na pewno lepsze niż obecnie, a barwa głosu nie razi ucha.
Jeśli natomiast chodzi o warstwę muzyczną, bity są na dużo niższym poziomie niż na obecnych produkcjach. Podkłady są proste, może w 2002 roku wyróżniały się od innych, ale dzisiaj nie są niczym szczególnym.
„Tabasko” zawiera takie elementy jak hidden track czy backmasking i jest to jak najbardziej na plus. Album to świetny głos buntownika, skierowany do słuchaczy, ale i do polityków oraz „wielkich” tego świata. O.S.T.R. pod względem technicznym także wypada dość dobrze, słabo natomiast wypadają bity. Jednak w rapie wartości merytoryczne stoją na szczycie, dlatego ta płyta jest jedną z najważniejszych w polskim rapie.
Poziom skillsów: 70%
Poziom tekstowy/przekazu: 85%
Ogólny poziom: 70%
poniedziałek, 24 stycznia 2011
Słoń/Mikser "Demonologia" - recenzja
nielegal, 2010
01. POCZĄTEK KOŃCA feat. TOMASZ STRUSZCZYK
02. INTRO (JEBAĆ IDIOTÓW)
03. NIECH PŁONĄ
04. CZARNE SŁOŃCE
05. PAJĄK feat. PIH, DJ TAEK
06. PROBLEM
07. BAJTERS feat. SHELLER, KONI, DJ DECKS
08. LOVE FOREVER
09. WCM2 feat. KAJMAN
10. TV feat. MROKAS
11. CHORY HH feat. DJ SHOW
12. SYFILIS
13. SPŁONKA feat. PYSKATY, MŁODY M
14. CZERŃ
15. OD ZMIERZCHU DO ŚWITU feat. DJ SIMO
16. PIEKŁO feat. TRZECI WYMIAR, FABULA, DJ SIMO
17. SZCZERZE feat. DJ SHOW
02. INTRO (JEBAĆ IDIOTÓW)
03. NIECH PŁONĄ
04. CZARNE SŁOŃCE
05. PAJĄK feat. PIH, DJ TAEK
06. PROBLEM
07. BAJTERS feat. SHELLER, KONI, DJ DECKS
08. LOVE FOREVER
09. WCM2 feat. KAJMAN
10. TV feat. MROKAS
11. CHORY HH feat. DJ SHOW
12. SYFILIS
13. SPŁONKA feat. PYSKATY, MŁODY M
14. CZERŃ
15. OD ZMIERZCHU DO ŚWITU feat. DJ SIMO
16. PIEKŁO feat. TRZECI WYMIAR, FABULA, DJ SIMO
17. SZCZERZE feat. DJ SHOW
Słoń to pionier horrorcore’u w Polsce, a na pewno już najbardziej znany przedstawiciel tego nurtu w rapie. Wielu zarzuca mu kopiowanie stylu Amerykanina Necro, a ja myślę, że jest to raczej inspiracja i próba wyłożenia go na polskie realia. „Chore melodie” to pierwszy efekt tego działania, już wtedy poznański raper pokazał się od dobrej strony. Album nagrany na bitach Miksera to duży krok w przód.
Raper tworzy opowieści pełne naturalistycznych obrazów z nekrofilicznym „Love forever” na czele. Takie storytellingi są po części przerażające, ale i trochę zabawne. Oprócz nich słyszymy utwory bragga, np. „Bajters” z gościnnym udziałem Shelleriniego i Koniego, czy „Spłonka” z Pyskatym i Młodym M. Mamy jeszcze anarchistyczny „WCM2”, nagranym z Kajmanem. Pierwszym kawałkiem jest apokaliptyczny opis zagłady świata. Jest też antymedialny utwór „Tv” z Mrokasem. Między trackami ukryte są skity, które przekraczają granicę dobrego smaku. Ogółem, Słoń dobrał sobie takie tematy, w których czuje się najlepiej.
Jak wypada gospodarz „Demonologii” ? Całkiem dobrze, a nawet bardzo dobrze. Technika składania rymów nie zawodzi, są one świetnie dobrane. Raperowi właściwie nie zdarza się dać wersu bez rymu z następnym lub poprzednim. Flow Słonia doskonale pasuje do takich, ostrych produkcji. Żeby nie było, poznaniak nie szufladkuje się w nich, dając nam utwór „Szczerze” – refleksyjny kawałek, wyróżniający się od pozostałych. Trzeba też przyznać autorowi laury za bogactwo słów, których używa na albumie (asfiksjofilia to jeden z przykładów). Wielkopolski raper używa też biblizmów, co jest, dość często stosowanym, nawiązaniem literackim, jeśli chodzi o horrorcore. Trochę kontrowersyjne są ataki na Kościół, uwidniaczające się w pojedynczych wersach. To raczej nie spodoba się konserwatystom. Mimo tego, Słonia słucha się z zaciekawieniem.
Goście „Demonologii” świetnie wpasowują się w klimat płyty. Bardzo dobrze wypada Pyskaty, opowieść Piha w „Pająku” prezentuje się idealnie na bicie Miksera. „Bajterzy” – Sheller i Kajman dają nam ciekawe zwrotki naznaczone braggadacio, a refren Tomasza Struszczyka podkreśla dramaturgię „Początku Końca”. Pozostali goście – Trzeci Wymiar, Fabuła, Młody M, Mrokas, Kajman – też są pozytywnymi elementami featuringów, ale nie aż takimi jak ci wcześniej wymienieni.
„Demonologia” to album Słonia i Miksera. Ten drugi jest odpowiedzialny za fenomenalne produkcje. Słyszymy w nich pianino, skrzypce, a wszystko przypasowuje się do „chorego” rapu. Jeśli komuś nie odpowiada brudna, trochę chamska, ostra nawijka Słonia, może posłuchać samych instrumentali, które dołączone są do albumu na drugiej płycie.
Słoń i Mikser, razem z gośćmi dali nam rap z najwyższej półki, posługując się nowatorskim na polskie warunki gatunkiem, jakim jest horrorcore. Moja krótka opinia: Jedna z najlepszych polskich rap płyt, wydanych w 2010.
Poziom muzyczny: 90%
Poziom skillsów: 80%
Ogólny poziom: 85%
Subskrybuj:
Posty (Atom)








